Właśnie kończy się mój kolejny rok życia.Nigdy nie działałam tak bez planu jak teraz.Brak wytycznych w Sylwestra i w Nowy Rok, a życie przynosi samo rozwiązania.Jeszcze nie wiem jak, ani gdzie będę mieszkać,ani co chcę robić ale wiem,że potrafię się znaleźć w nowej sytuacji. 

Dzisiejszy dzień spędzilam w Sopocie( jak zwykle;) na spacerze i obiedzie;przy lampce szampana.Teraz dopijam toast,więc nie zanudzam;)))

                                                                           Pozdrowienia od Don Perignon;)